Informacje
Bez nich nasza kuchnia byłaby uboga i jednostajna. Nie tylko wydobywają smak potraw, ale też neutralizują negatywne skutki zbyt ciężkostrawnych posiłków. Poprawiają trawienie, wzmagają apetyt. Choć są tylko dodatkiem do potraw, mają także udział w dostarczaniu organizmowi składników odżywczych. Rekordzistką pod tym względem jest natka pietruszki, która zawiera więcej witaminy C niż cytryna, ma też spore ilości witaminy PP, prowitaminy A i żelaza. Najbardziej dobroczynne działanie wykazują jednak zawarte w ziołach olejki eteryczne, związki fenolowe, garbniki, kwasy nukleinowe, żywice. Skutecznie aktywizują one działanie przewodu pokarmowego- już w ustach powoduje szybsze wydzielanie śliny, poprawiają pracę żołądka, trzustki, wątroby, wzmagają perystaltykę jelit. Zapobiegają wzdęciom, wzmagają apetyt, działają przeciwskurczowo, a także żółciopędnie, ułatwiają trawienie tłustych pokarmów. Częste używanie przypraw ziołowych, wsparte np. aromaterapią, pomaga w leczeniu nie tylko dolegliwości trawiennych, ale także reumatyzmu, nerwic, infekcji, zaburzeń odporności. Jak dużo ziół stosować i do czego, jest sprawą indywidualną. Zawsze najwłaściwszy jest umiar. Zwłaszcza zioła o intensywnym aromacie- bazylia, majeranek, tymianek powinny być stosowane oszczędnie. Gdy używamy ziół suszonych, należy uwzględnić, że są one bardziej cierpkie w smaku. Pokarmy tłuste, ciężko strawne „lubią” dodatek ziółek pobudzających wydzielanie soków żołądkowych i ułatwiających trawienie- majeranku, cząbru, tymianku. Mdły smak potraw poprawi estragon i bazylia. Majeranek i cząber w diecie bezsolnej doskonale mogą zastąpić sól. Najwięcej cennych właściwości mają świeże zioła, dostępne w lecie i wczesną jesienią. Zerwane szybko jednak więdną, tracą aromat. Zamiast w naczyniu z wodą, lepiej przechowywać je zapakowane w torebkę foliową w lodówce. Jeszcze lepszym sposobem na to, by zawsze mieć świeże zioła pod ręką, jest uprawianie ich w doniczce. Nadaje się do tego bazylia, pietruszka, majeranek, tymianek. Gdy dysponujemy większą ilością ziół, możemy je mrozić- w plastikowych kubeczkach, np. po jogurcie, lub w pojemnikach na lód. W każdą przegródkę takiego pojemnika wkładamy posiekane zioła, zalewamy je niegazowaną wodą mineralną lub wodą oligoceńską i wkładamy do zamrażalnika. W razie potrzeby zamrożoną kostkę wrzucamy do gorącej potrawy. Zioła można też konserwować (nie przechowywać w takiej postaci nie dłużej niż miesiąc), zalewając je octem winnym lub olejem. Zioła suszone trzymamy- całe lub pokuszone- w szczelnie zamkniętych naczyniach z ciemnego szkła lub kartonowych pudełkach. Nie zużyte po roku wyrzucamy, ponieważ stają się bezwartościowe. Również należy zwracać uwagę na termin ważności ziół i mieszanek gotowych, kupowanych w sklepach.